BOXER & ROTOR
TADEUSZ PAWLAK    i    RYSZARD GLEN
Specjaliści BMW R75, Zündapp KS 600 i 750

OŚLEPIENI KUPUJĄ CZEŚCI ZAMIENNE

Ryszard Glen

Oślepieni kupują części do R75 i KS 750

Gdy nasz KS 750 czy R75 przestaje dobrze działać, lub gdy właśnie przystępujemy do restaurowania dopiero co kupionego weterana, stajemy przed koniecznością zdobycia nowych części. O ile dostęp do części karoseryjnych nie przedstawia problemu, o tyle zakup  detali mechanicznych obarczony jest wielkim ryzykiem.

Elementy wykonane z blachy, rurek czy podobnych materiałów nawet, jeżeli nie całkiem odpowiadają oryginałowi lub zgoła nie pasują wymiarami,  najczęściej, poprzez: rozcinanie, przycinanie, rozciąganie, skracanie, spawanie, szlifowanie czy szpachlowanie, dają się dostosować do motocykla. Poza tym przy zakupie można liczyć na życzliwą pomoc innych właścicieli weteranów, którzy, oglądając detal, najczęściej są w stanie oszacować jego przydatność i jakość wykonania.

Całkiem inaczej jest w przypadku elementów mechanicznych. Tutaj, aby właściwie ocenić wartość nowej części trzeba dysponować wiedzą na temat wymiarów, zastosowanych materiałów i sposobów obrobienia danego detalu. Nabywca najczęściej nie dysponuje taką „mądrością” a nawet jeśli ma prawidłowe, podstawowe informacje, to nie ma narzędzi pozwalających na dokonania pomiarów.

W warunkach warsztatowych, dzięki posiadanym kilku setkom narzędzi pomiarowych, sami mamy o wiele większe możliwości sprawdzania poprawności wykonania detali. Poniżej przedstawiam zdjęcia z niewielkiego wyboru używanych przez nas urządzeń pomiarowych.

    Mikrometr talerzykowy do pomiaru grubości zęba na średnicy podziałowej 

   

       Głębokościomierz mikrometryczny

        Mikromierz do pomiaru gwintów       

       Tronsametr

                                                                             Suwmiarka modułowa                                          

                          

                                                                         Twardościomierz do gumy

                                                                         Średnicówka do kanałków                                             

                                                                                      Tronsametr

                                                                Średnicówki mikrometryczne

Zainteresowany kupieniem części, zazwyczaj podchodzi z respektem do oferowanych detali. Sprzedający zapewnia, że wszystko jest zgodne z oryginałem i „będzie pan zadowolony”. Do tej chwili kupiec jest jeszcze obiektywny i doskonale widzi. Zachwyt, a zaraz potem oślepienie, następuje w momencie, gdy dowiaduje się, jaka jest cena detalu — jest ona niższa o kilka procent od tej, która oferowana jest gdzie indziej! Dla oślepionego nie docierają argumenty znajomych, że może ta część nie jest dobra, że może przysporzyć kłopotów. Napalony kupujący wie tylko, że „oszczędzając” na tym elemencie jest w stanie kupić również inny detal. Dzięki temu jeszcze dziś wieczorem będzie mógł, na przykład, dokończyć montowanie przekładni głównej.

W domu nagle okazuje się, że nie wszystko jest takie łatwe. Duże koło zębate ( 3116) w środku jest brudne, nie, nie w sensie, że nieumyte, bo to zostało zrobione. Wewnątrz jest zendra po hartowaniu. Oczyszczenie zajęło dużo czasu. Załamanie następuje wówczas, gdy stwierdza się, że nowy wałek ataku nie jest kompatybilny z oryginalnym, w bardzo dobrym stanie kieliszkiem sprzęgającym. Nowy wałek napędowy także nie chce podjąć współpracy z wewnętrzną częścią kieliszka sprzęgającego.

Jak można uniknąć efektów oślepienia? Bardzo pomocna będzie w tym momencie wzmianka na temat hartowania. Nie wiem z jakiego powodu, ale jak Europa długa i szeroka, producenci nowych części mają problemy z obróbką cieplną. To oznacza, że części są albo „miękkie” albo zahartowane na wskroś. W przypadku takich elementów jak: koła zębate, wałki zębate czy wałki, właściwa twardość, według oryginalnych rysunków, powinna wynosić 60-62 HRC. Twardość winna być zachowana do głębokości 1-1,3 milimetra. Jeżeli jest płytsza, nastąpi szybsze zużycie elementu. Jeżeli jest zdecydowanie głębsza to grozi, szczególnie w częściach mocno narażonych na skręcanie, ich pękaniem.

Sprawa wygląda jeszcze gorzej, gdy detal jest twardy „na wskroś”. Mocne uderzenie o siebie zębów współpracujących kół, niechybnie spowoduje wyłamanie zębów. Co dzieje się w następstwie tego? Lepiej nie straszyć.

Tendencję do przehartowania mają szczególnie producenci części z krajów leżących na południe od nas. Od dwudziestu lat obserwuję ich wyroby i muszę stwierdzić, że mało co się zmienia. Czyżby swego czasu, z powodu niskich kosztów, wyprodukowali tak wielkie serie, że jeszcze dzisiaj skoda ich nie sprzedać? A może sądzą, że zahartowanie na wskroś polepsza wytrzymałość wykonanych detali…

W warunkach polowych, na przykład na bazarach, nie ma możliwości sprawdzenia, jak głęboko zahartowany jest detal. Zresztą takie badanie wymaga zdejmowania warstwy materiału do głębokości minimum 2 milimetrów. Raczej żaden sprzedawca nie zgodzi się na takie traktowanie jego części.

Inaczej jest z możliwością sprawdzenia czy dany detal jest twardy powierzchniowo. Metoda sprawdzenia jest prosta i niezawodna. Wystarczy drobny pilnik, którym próbujemy piłować w miejscu, którego naruszenie nie ograniczy wartości użytkowej wyrobu. Gdy pilnik ślizga się po powierzchni jak po szkle, oznacza to, że powierzchnia jest twarda. Rzecz jasna nie dowiemy się jak głęboko.

Gdy pilnik zbiera materiał, możemy być pewni, że część ma zdecydowanie niski stopień twardości. Po zamontowaniu, w trakcie eksploatacji, nastąpi bardzo szybkie zużycie.

                                 Pilnik to niezawodny diagnosta. Ząb w nowym kole daje się łatwo piłować.

                     Pomiar twardościomierzem potwierdza podejrzenia. Twardość powierzchniowa zęba to tylko 39 HRC

Pamiętajcie! Kupowane części najlepiej jest przymierzyć do posiadanych, oryginalnych detali. Dotyczy to szczególnie wszelkich elementów nasuwanych.

Życzę przytomnego i rozważnego spojrzenia.

ZDJĘCIA

 

VIDEO

WIĘCEJ FILMÓW