| Ostania aktualizacja 2012-02-12 |
|
Katalog ZÜNDAPP KS 750 Katalog ZÜNDAPP KS 600
Viersen/Zurych/Genua/Tunis. Tunezja północna Tunezja środkowa Na południe Tunezji Sahara piaszczysta Sahara skalista Powrót do piaskownicy Tunezja centralna Powrót do Tunisu Video relacja
Łożyska główki ramy- Steuer. Układ zasilania Gaźnik-Vergaser R75-regulacja Oferta-tropem kłamstwa Tendencje rynkowe Kolektor wydechowy KS 750 Kolektor wydechowy BMW R75 Zbiornik paliwa Iskrownik-Magneto Noris ZGa2 Top Magneto Noris ZGa2 Wał korbowy-Kurbelwelle KS 750 Układ hamulcowy - Bremse UWAGA! Kupujesz weterana? Tachometer Wirbelluftfilter Luftfilter BMW R75 Prądnica-Lichtmaschine
Spawanie aluminium Wały korbowe
Historia BMW R 75 Historia BMW R75 cz.II Jak lakierowano... Notek Mój Zündapp KS 750
Australia 2006 Islandia Zimą przez Norwegię Pireneje 2005 cz.1 Pireneje 2005 cz.2
|
Dlaczego Unimog? Dotychczas, wraz z naszymi starymi niemieckimi motocyklami wojskowymi odbyliśmy wiele podróży. Zarówno podczas letnich jak i zimowych wypraw czy to w Norwegii, Islandii, Australii czy też po Saharze nasze prawie 70-letnie maszyny nigdy nie zawiodły naszego zaufania. Nasza wyprawa sześcioma KS 750 po Saharze uświadomiła nam, że są granice, gdzie kończy się radość z jazdy a pokonanie kolejnych wydm możliwe jest tylko dzięki ciągnącej się godzinami ciężkiej pracy.
Nasze motocykle wraz z bagażem były po prostu zbyt ciężkie
![]() Tylko około 20% całej trasy wymagało tak ciężkiej pracy ale wystarczająco wyczerpujące było pokonanie w ciągu 2-4 godzin tylko jednej wydmy, po której następowała następna i następna i ...
Stwierdziliśmy, że brakuje nam dobrego pojazdu pomocniczego, który mógłby transportować nasze bagaże a w koniecznych przypadkach pomógłby przeciągnąć przez wydmę nasze motocykle.
Końcowa nasza konkluzja była następująca. Idealnym pojazdem serwisowym będzie samochód marki Unimog. Jak zostało pomyślane tak i zostało zrobione. Na wiosnę 2011 roku Hans Peter Hommes zakupił sanitarkę Unimog i w trakcie trwających kilka tygodni a prowadzonych pod jego kierownictwem prac przystosował ją do roli campera.
Nasz Unimog jest już gotowy do podróży
Żółte paski wykonane z magnetycznej folii służą „odmilitaryzowaniu” naszego pojazdu.
Bez tych pasków Unimog wygląda bardzo wojskowo
Latem tego roku Peter wraz z żoną Connie wypróbowali sprawność Unimoga podczas 4 tygodniowej podróży po Islandii.
Przed wyprawą do Tunezji Peter dokonał kilku modernizacji. Moc silnika została zwiększona do około 200 KM dzięki czemu na autostradzie możemy osiągnąć szybkość 105-110 km/godz. Nasza szybkość podróżna normalnie na autostradzie wynosi około 90 km/godz.
Także opony zostały zmienione na większe i aktualnie mają rozmiar 14,5x20.
Na dachu umieszczone zostało ogniwo solarne, dzięki czemu będziemy mieli prąd na zasilenie sprężarkowej lodówki i pozbywamy się w ten sposób ryzyka rozładowania jednej z baterii.
Zawieszony z tyłu motocykl ma 15 KM mocy i waży około 130 kilogramów. Na pustyni chcemy jechać rozdzieleni. Jeden, na przemian, Unimogiem a drugi motocyklem. Zyskamy w ten sposób także możliwość zaznania przyjemności z jazdy po wydmach motocyklem solo.
Zarówno załadowanie jak i rozładowanie motocykla jest bardzo łatwe dzięki zastosowanej windzie elektrycznej. Zdjęcie motocykla i przystosowanie go do jazdy zajmuje jednemu człowiekowi nie więcej niż 10 minut. Jeden z 20 litrowych kanistrów napełniony jest przeznaczoną dla motocykla benzyną.
Na dachu kabiny kierowcy został umieszczony bagażnik. Świadomie zajmuje on tylko lewą stronę gdyż po prawej stronie znajduje się luk, który będziemy wykorzystywać do obserwacji jak i do robienia zdjęć oraz filmowania.
Podczas obecnej podróży po Tunezji i po pustyni chcemy wypróbować Unimoga, nauczyć się prawidłowo nim poruszać oraz wyszukać, możliwe do przejechania przez nasze weterany, drogi, gdyż w 2012 roku planujemy następną motocyklową wyprawę.
Od ponad 25 lat jesteśmy przyjaciółmi i ciągle chętnie, w poszukiwaniu przygody, dokonywaliśmy wspólnych, motocyklami i samochodami terenowymi, wypraw. Obecnie naszą najnowszą „zabawką” jest Unimog.
Liczymy na to, że podczas naszej wyprawy spotkamy ludzi, którzy poruszając się pojazdami o podobnych właściwościach do naszego Unimoga chętnie będą widzieli nas jako towarzyszy podróży. W każdym razie było tak podczas tegorocznej wyprawy do Islandii.
Możliwości przeprawowe do Tunezji mieliśmy dwie. Obie związane z wykorzystaniem promu. Mogliśmy płynąc z Marsylii lub Genui. Genua jest bliżej położona i bardziej przystępna cenowo. Jakie jest wyposażenie promu i jaka jakość usług dowiemy się podczas podróży.
Do przystani promowej mamy około 1000 kilometrów. Ponieważ olej napędowy ma w Niemczech cenę zbliżoną do ceny w Szwajcarii i we Włoszech postanowiliśmy zatankować od razu 250 litrów. Przy dotychczasowym średnim zużyciu około 22 litrów na 100 kilometrów powinniśmy bez problemów osiągnąć Tunis.
Nasze zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 400 litrów napełnimy już w Tunisie. Tam olej napędowy kosztuje mniej niż połowę w Niemczech. Ponieważ w drodze powrotnej także zatankujemy w Tunisie 400 litrów oleju napędowego możemy przyjąć, że w trakcie całej wyprawy będziemy spalać paliwo w tunezyjskiej
Startujemy 5 listopada
Następna relacja, gdy się tam znajdziemy. będzie z północy Tunezji.
|