Powrót do strony głównej
Ostania aktualizacja 2012-03-18 Polski Englisch Русский
Katalog R75 i KS 750
  Katalog BMW R75
  Katalog ZÜNDAPP KS 750
  Katalog ZÜNDAPP KS 600
 
 
Tunezja - UNIMOG U 1300L
  Dlaczego Unimog?
  Viersen/Zurych/Genua/Tunis.
  Tunezja północna
  Tunezja środkowa
  Na południe Tunezji
  Sahara piaszczysta
  Sahara skalista
  Powrót do piaskownicy
  Tunezja centralna
  Powrót do Tunisu
  Video relacja
 
 
INFORMACJE TECHNICZNE
  Łożyskowanie główki ramy KS750
  Łożyska główki ramy- Steuer.
  Układ zasilania
  Gaźnik-Vergaser R75-regulacja
  Oferta-tropem kłamstwa
  Tendencje rynkowe
  Kolektor wydechowy KS 750
  Kolektor wydechowy BMW R75
  Zbiornik paliwa
  Iskrownik-Magneto Noris ZGa2
  Top Magneto Noris ZGa2
  Wał korbowy-Kurbelwelle KS 750
  Układ hamulcowy - Bremse
  UWAGA! Kupujesz weterana?
  Tachometer
  Wirbelluftfilter
  Luftfilter BMW R75
  Prądnica-Lichtmaschine
 
 
Serwis-usługi
  Szkiełkowanie
  Spawanie aluminium
  Wały korbowe
 
 
Zündapp KS 750 i BMW R75
  Historia Zündapp KS 750
  Historia BMW R 75
  Historia BMW R75 cz.II
  Jak lakierowano...
  Notek
  Mój Zündapp KS 750
 
 
Podróże
  Deszczowe Pireneje
  Australia 2006
  Islandia
  Zimą przez Norwegię
  Pireneje 2005 cz.1
  Pireneje 2005 cz.2
 
 
Galeria
 
 
Literatura
 
 
Filmy
 
 
Linki
 
 
Kontakt
 
 
Akcesoria motocyklowe
Sklep internetowy z akcesoriami motocyklowymi
 

 

 

Tadeusz Pawlak  

Zbiornik paliwa

"BOXER" P.W.  Tadeusz Pawlak

ul. Rokicińska 363; 92-620 Łódź; tel. +48+42+648 8437

Wszelkie prawa do zdjęć i tekstu zastrzeżone dla "BOXER" P.W. Tadeusz Pawlak

                              Zbiornik paliwa - czyszczenie i zabezpieczanie wnętrza

Wszyscy posiadacze weteranów czyli starszych pojazdów znamy ten stan rozłoszczenia, gdy stwierdzamy, że wnętrze zbiornika pokrywa gruba warstwa rdzy. Najczęściej do dokładnego wejrzenia w głąb zbiornika dochodzi wtedy, gdy nasz motocykl przestaje jechać. Najpierw manipulowaniu poddany zostaje gaźnik lub gaźniki. Stwierdzamy, że niektóre otwory w rozpylaczach są zatkane. Przedmuchujemy wszystkie otwory ale stwierdzamy jednocześnie, że i z poziomem paliwa nie wszystko jest w porządku.
Paliwo jest ale jakby go nie było. Silnik startuje ale po wejściu na obroty gaśnie. Mija trochę czasu zanim stwierdzimy, że przewodem idącym od kranika benzynowego do gaźnika, benzyna tylko cieknie a nie płynie pełnym strumieniem.
Najpierw sprawdzamy, czy otwór w gumowym przewodzie, pod wpływem działania benzyny nie zmniejszył swojej średnicy?
Tutaj, najczęściej wszystko jest w porządku. Teraz demontujemy odstojnik kranika benzynowego i jesteśmy w domu czyli w szoku. Umieszczone w odstojniku sitko jest prawie całkowicie zatkane brązową mazią.

W takiej chwili jedni czyszczą sitko, składają odstojnik, montują przewód łączący kranik benzynowy z gaźnikiem i uruchamiają silnik. Są szczęśliwi. Do następnego zatkania sitka. Wtedy szybka diagnoza i w ich mniemaniu usunięcie usterki następuje bardzo szybko. 
Bardziej dociekliwi zdejmują korek wlewu paliwa i zaglądają do środka. Odradzam korzystanie przy tej okazji z otwartego ognia w rodzaju świeczka, zapalniczka lub zapałka. Co prawda takie postępowanie mogłoby trwale rozwiązać nasze problemy ale zakładam, że najczęściej chcemy jeszcze trochę pojeździć. Tak więc z pewnej odległości przyświecamy sobie latarką. Aha, jeszcze jedno, uzależnieni gaszą wcześniej swojego papierosa lub swoje cygaro czy fajkę.

Co widzimy w środku zbiornika? Najczęściej mało widzimy, gdyż pokryte ciemną rdzą wnętrze znakomicie absorbuje światło. Dostrzec jednak można ślady resztek zabezpieczenia antykorozyjnego (może ono mieć postać pokrycia lakierniczego lub galwanicznego). Podejmujemy decyzję, że coś ze zbiornikiem musimy zrobić czyli oczyścić go i zabezpieczyć przed korodowaniem. Demontujemy zbiornik i tutaj rozpoczynają się problemy.

                                        Jak oczyścić zbiornik z rdzy?

Najskuteczniej
byłoby wnętrze zbiornika wypiaskować ale czy pan Franek, który czasem piaskuje dla mnie jakieś elementy, posłucha mojej prośby i piaskowania dokona bardzo delikatnie? A co będzie, jeżeli ciśnienie da na pełen gwizdek i w skorodowanym zbiorniku porobi dziury. Raz już mi tak załatwił, będący w całkiem niezłym stanie, błotnik. Późniejsze przeprosiny niewiele mi dały.

Nie dam panu Frankowi. Mam kompresor, pożyczę pistolet i trochę piasku do piaskowania i sam usune rdzę. Ale hola, hola. Gdzieś czytałem, że nawet w zbiornikach, w których od dawna nie było benzyny, mogą znajdować się jej opary bardzo skore do wybuchu jeżeli tylko wystąpi zaiskrzenie. Przecież podczas piaskownia na wylocie dyszy następuje bardzo silne elektryzowanie się piasku. Sam widziałem przeskakujace iskry. Pan Franek może sobie ryzykować ale ja mam przed sobą tyle kilometrów do przejechania. Nie będę robił eksperymentów.

Środki chemiczne służące do usuwania rdzy oparte są często na bazie sody kaustycznej. Ich działanie jest niezłe ale sam jestem bardzo ostrożny w ich stosowaniu. Wynika to z obawy, czy nie zastosuję zbyt stężonego roztworu, czy nie przekroczę właściwego czasu przewidzianego na działanie środka i najważniejsze. Czy na koniec na pewno wystarczjąco przeprowadziłem płukanie usuwające chemikalia. Jeżeli nie - to lepiej nie myśleć o konsekwencjach.

Ostry żwir, tak słyszałem może być bardzo pomocny w czyszczeniu. Kupię więc w żwirowni, mają tam różny asortyment, trochę ostrego żwiru i wrzucę do wnętrza zbiornika.

             

Do tego wleję z ćwierć litra wody i zamknę wlew. Teraz tylko, w ramach ćwiczeń fizycznych, będę wymachiwał zbiornikiem. Trzy, cztery godziny takiej pracy powinny wystarczyć.

            
Usunąłem z wnętrza zbiornika żwir i zbiornik przepłukałem a następnie osuszyłem. Nie był co prawda idealnie pozbawiony rdzawego nalotu ale według informacji dystrybutora specjalnego lakieru do zabezpieczeń wnętrz zbiorników, powinno to wystarczyć.

              To była wersja działania dla pracowitych a teraz będzie dla leniwych

Ostry żwir, ten sam jak w pierwszej wersji, wrzucamy do zbiornika i wlewamy taką samą ilość wody. Zamykamy wlew paliwa a sam zbiornik opatulamy folią ochronną, szmatami i podobnymi materiałami tak grubo aby po wcisnięciu do odpowiedniej wielkości betoniarki został w niej na stałe unieruchomiony. Włączamy betoniarkę i od czasu do czasu zmieniamy horyzontalne położenie jej bębna. Dwie godziny pracy betoniarki powinny wystarczyc na dobre oczyszczenie zbiornika.

               

Sami w tym czasie możemy dogłębnie zapoznać się z instrukcją postępowania z lakierem do wewnętrznego zabezpieczania zbiorników paliwowych

Lakier stosować tylko w dobrze wentylowanych pomieszczeniach

Dwuskładnikowy lakier tworzy elastyczną i gładką powierzchnię odporną na wszelkie znane paliwa płynne, oleje, wodę, rozcieńczone zasady, kwasy oraz zawierające alkohole płyny hydrauliczne.
Zakres temperatur w jakich można nanosić lakier mieści się w przedziale od +10o do +35oC. Przed naniesieniem lakieru zbiornik musi być wysuszony, odpylony i termicznie ustabilizowany w podanym wcześniej zakresie temperatur.
Proporcje mieszaniny.
Lakier + środek aktywujący należy mieszać w proporcji wagowej 4:1
(Jednokrotne wymieszanie całej zawartości obu pojemników zapewnia utrzymanie tej proporcji)

Sposób użycia
- wymontować kranik benzynowy
- zaślepić otwór mocowania kranika paliwowego (czynność tę wykonać należy bardzo starannie)

                 
                                Samo zatkanie palcem napewno nie wystarczy

- celem ochrony polakierowanych powierzchni zewnętrznych należy zbiornik starannie owinąć folią.

Nałożenie pierwszej warstwy

Wymieszany ze środkiem aktywującym lakier wlać do zbiornika. Zaślepić otwór wlewowy. Do tego można użyć taśmy klejącej lub niepotrzebnego korka wlewu. W przypadku użycia oryginalnego korka wlewu pamietać należy o umieszczeniu między korkiem a zbiornikiem folii ochronnej. Zapobiegnie to konieczności późniejszego, żmudngo czyszczenia korka.
Przez kilka minut należy zbiornik obracać we wszystkich kierunkach. Dzięki temu lakier dotrze do wszystkich zakamarków zbiornika i rozłoży się równomierną warstwą. Następnie, na około 10 minut zbiornik postawić tak aby lakier mógł spłynąć do jego najniższego miejsca. (najczęściej znajduje się ono w miejscu mocowania kranika).
Usunąć zaślepienie znajdujące się w miejscu kranika a lakier zlać do pojemnika.
Po około 3 godzinach postępując podobnie jak przy nakładaniu pierwszej warstwy, nałożyć drugą warstwę.
Celem uzyskania równomiernego rozłożenia lakieru i uniknięcia powstania zacieków (które same w sobie w tym przypadku nie są wielką wadą) należy co jakiś czas obracać zbiornikiem we wszystkich płaszczyznach. Pamiętać należy, że lakier zachowuje stan płynny do około 8-12 godzin.
Wysuszenie lakieru
Po około 8 godzinach lakier zaczyna tracić płynność. Należy wtedy usunąć zaślepienia ze wszystkich otworów a sam zbiornik ułożyć tak aby otwór wlewowy znalazł się na dole.
Czas utwardzania zależny jest od temperatury otoczenia i grubości nałożonych warstw.
Podwyższanie temperatury suszenia nie jest zalecane. Lepsze końcowe efekty daje suszenie w naturalnej temperaturze otoczenia (około 20oC).

          Napełnienia zbiornika paliwem dokonać nie wcześniej niż po upływie 8 dni

W moim Zündappie KS 750 operacji oczyszczenia zbiornika z rdzy i zabezpieczenia jego wnętrza wspomnianym wcześniej lakierem dokonałem przed pięciu laty. Do dzisiaj wprawia mnie w zdumienie widok jaki ukazuje się mym oczom po zdjęciu pokrywy wlewu paliwa. Jasno szarej barwy wnętrze pozostaje cały czas nieskazitelnie czyste i wtedy myślę sobie, że kilka godzi pracy przy zbiorniku nie było zbyt wysoką ceną za uzyskany efekt.